czwartek, 23 listopada 2017


łapiąc światło - nie było łatwo ;)))

będzie wszędzie zawsze nam chodziło... o miłość

"Urodzimy się
Patrzymy
Podbiegamy na skraj łąki
Upychamy po kieszeniach
Piórka kamyki i pąki

Na otwartej dłoni drży
Kolorowy pompon świata
Ale już widać w co
Los misternie nas zaplata
(...) "


Andrzej Poniedzielski  

środa, 22 listopada 2017

"Ludzie są jak wiatr. Jedni lekko przelecą przez życie i nic po nich nie zostaje; drudzy dmą jak wichry, więc zostają po nich serca złamane jak jakieś drzewa po huraganie. A inni wieją jak trzeba. Tyle, żeby wszystko na czas mogło kwitnąć i owocować. I po tych zostaje piękno naszego świata."

Krystyna Siesicka, Ludzie jak wiatr

piątek, 17 listopada 2017

Jadąc autobusem... 
... rozejrzałam się i pomyślałam o Aniołach. W myślach zadałam pytanie: Czy jesteście w tej chwili ze mną? Czy możecie się w jakiś sposób objawić? Jak poczuć Wasze działanie? Natychmiast odpowiedziały mi mijane po drodze bilboardy: Wszystko dla Ciebie.. Jesteśmy bardzo blisko... Wystarczy "zadzwonić"... pomożemy... zorganizujemy. Pomyśl o tym ciepło :)

środa, 15 listopada 2017

 
Sam na sam

Dokąd się spieszysz, już zaczęta gra 
Każdy nad głową swoje niebo ma 
Nikt nie powie ci na pewno, że próbować warto 
Gra się toczy zawsze w ciemno 
Karty trzymasz sam 

Dowiesz się nieraz, co to znaczy ból 
Czy jesteś sobą czy grasz jedną z ról 
Nikt nie powie ci na pewno, że próbować warto 
Milion kroków z solą w oku 
Będzie ceną twą. 

Płynie nad ranem zabłąkany śpiew 
Cichnie i słyszysz pulsującą krew 
Wyjście jest tylko jedno, czy próbować warto 
Gra się toczy zawsze w ciemno 
Karty trzymasz sam

sobota, 11 listopada 2017

11:11

Wow!! !! Magia? 
a gdyby tak... zatrzymać czas?



Jakiś czas temu i można ten czas liczyć już w latach, w trudnym momencie mojego życia, przeczytałam książkę Clarissy Pinkola Ests  Biegnąca z wilkami, do której często wracam. Wróciłam dzisiaj. 
Czytając... zaznaczałam ważne dla mnie kwestie, co znacznie ułatwia odszukiwanie istotnych fragmentów. To książka o kobiecie, o instynktownej naturze kobiecej, pełnej życiodajnej siły.
To lektura dla cierpliwych i wytrwałych kobiet, przeczytanie... zajęło mi kilka dobrych miesięcy. Można więc, z powodzeniem, polecać ją na długie zimowe wieczory. Oczywiście, dla tych kobiet które tego potrzebują, które poszukują i chcą (się/siebie/i naszą naturę) lepiej  poznać, zgłębić i zrozumieć.

Mój cytat na dziś:

                     "Wokół nas nieustannie dzieje się coś, co może wstrząsnąć podstawami ducha i duszy; 
coś, co niszczy determinację i sprawia, że zapominamy o ważnych pytaniach: interesujemy się zwykle praktyczną stroną rzeczy, natomiast nie chcemy poznać jej duszy. Idziemy przez życie, zdobywamy, walczymy z niesprawiedliwością, opieramy się wichrom dzięki sile ducha.
                      Ta siła, którą dają nam słowa, modlitwa, kontemplacja lub inne sposoby, pochodzi z ducha, potężnego bytu spoczywającego w psychice, a jednak potężniejszego niż ona sama. Można do niego dotrzeć, trzeba go otaczać opieką i karmić. Jego istnienie, niezależnie od wielu przejawów, jest niezaprzeczalnym faktem psychicznym." 


Z całego serca... zachęcam :)

czwartek, 9 listopada 2017


 Baba...
ta... robi coś szczególnie ważnego - podtrzymuje życie  :)
jest w tym pewne zacięcie, ale też... spokój. 

czwartek, 2 listopada 2017


Czy ktoś z Was/słuchających/czytających... przeżył podobną historię?


ZASŁONA

Tej zasłony
lepiej nie podnoś

Tam kąpią się
aniołowie
w absolutnej wiedzy

Może ich nawet zobaczysz
nagich –
ale i tak nikt ci
w to nie uwierzy


*** 
Michał Wroński

środa, 1 listopada 2017

Casta Diva, Casta Diva,
Srebrzysta, najświętsza,
Najświętsza, najświętsza
Starożytna roślina,
Zwrócona ku nam swym pięknym obliczem,
Zwrócona ku nam, zwrócona ku nam
Swym pięknym obliczem,
Bezchmurnym i spokojnym.

(...)

Umocnij, o Divo,
Umocnij gorejące chóry,
Umocnij je, umocnij je,
Umocnij je w ich gorliwości,
Rozsiej na ziemi pokój,
Rozsiej na ziemi, rozsiej na ziemi
Pokój,
Bądź panią w niebie,
Panią w niebie.

piątek, 27 października 2017

 Kolejny... szalony październik, pod nogi spadają kolorowe liście. 
W tym roku wyraźnie przyciągnęły mnie czerwone. Ogniste.
Wybrałam kilka i ... zasuszyłam.

niedziela, 15 października 2017

 plim!

Burza tonów powietrzem, jak to się mówi, targa,
Wyśpiewuje fortepian allegretta i larga,
Ze strun skrzypiec sfruwają uskrzydlonych nut roje,
Wybuchają melodią flety, trąbki, oboje.
A ja siedzę i czekam, a ja czekam i siedzę,
I wsłuchuję się bacznie, i uważam, i śledzę.
Chłonę gest dyrygenta, rzekłbym: stapiam się z nim,
I gdy wreszcie da znak mi - wtedy ja robię: plim! 

 
Potem piszą, że koncert to majstersztyk maestra,
Że dyrygent genialny, znakomita orkiestra,
Że te smyczki tak brzmiały, ze ta blacha tak brzmiała,
Że fortepian szlachetny i że trąbka wspaniała.
O mnie nic nie napiszą, ani słowa pochwały,
Przez to prawdopodobnie, że instrument za mały.
I przekonaj tu kogo, i dyskutuj tu z kim,
Że nie będzie koncertu, jak nie zrobi się: plim! 

 
Ja się także kształciłem, byłem w konserwatorium,
Grałem fugi, sonaty, nawet raz oratorium.
Też się zapowiadałem, śniła mi się kariera
Rubinsteina, Ojstracha, Menuhina, Richtera,
Żeby kwiaty, wywiady, żeby wywoływali,
Żeby były piękne kobiety, żeby mdlały na sali…
Bardzo prędko to wszystko się rozwiało jak dym,
Zamiast tego tu siedzę i na znak robię: plim! 


Ona jedna wiedziała, że mi śpiewa wciąż w duszy
Ona także w muzyce zakochana po uszy.
Razem żyliśmy  Bachem, Beethovenem i Lisztem
A poza tym ze sobą, płeć plus dusza - mój system 
Ale cóż, choć kochała, przeminęło jej z czasem,
Teraz nie jest już ze mną, teraz jest z kontrabasem.  
Chciałem walczyć, zatrzymać, ale pytam się: czym?
Jakie można mieć szanse, kiedy robi się: plim! 
 
Życie jest jak fortepian: choć błyszczące, lecz czarne
I nie warto się męczyć, bo to wszystko na marne.
Chciałem skończyć ze sobą, miałem dość tych dyrdymał,
Ale jeden przyjaciel mnie na szczęście powstrzymał.
- Człowiek - rzekł- prawie każdy ma buławę w tornistrze
I w marzeniach jest wodzem albo mistrzem nad mistrze.
Ale życie przeważnie tak obchodzi się z nim,
Że gdy zbiera się zagrzmieć, to wychodzi mu: plim! 




sobota, 9 września 2017

piątek, 8 września 2017


Kiedyś byłam lalką,
Ale już mi się nie chce.
Wyjdź ze mną, proszę, na balkon
I kup mi od ptaka - serce...

Najpierw byłam lalką szmacianą,
Każdy był ciekaw, co ja mam w środku,
Więc z nożyczkami biegli co rano:
- Chodźmy pobawić się, kotku!

La la

Potem byłam lalką drewnianą,
Każdy spoglądał mile i czule,
Lecz uciekali w noc malowaną -
Kto by tam kochał brzydulę...

Potem byłam lalką z pończochy,
Kiedy płakałam, puszczałam oczka...
Nie pomagały achy i ochy -
Już nie robiłam się młodsza.

La la

Kiedyś byłam lalką,
Ale już mi się nie chce.
Zaproś mnie, proszę, na balkon
I kup mi od ptaka - serce...

La la... 


Słowa: Agnieszka Osiecka

sobota, 2 września 2017

Jest tęsknota, która spala się u podstaw duchowej praktyki. To jest ogień, który napędza Twoją podróż. Romantyczne cierpienie udaje, że wyrosło z tego, że pozostaje zwinięte jak wąż pod okleiną dojrzałości. Studiowałeś święte teksty. Wiesz, że oddzielenie od boskiego źródła jest iluzją. Subskrybujesz filozofię, że nie masz gdzie iść i nic do osiągnięcia, ponieważ jesteś już tam i już ją posiadasz. Ale co z tą tęsknotą?

Teresa z Avila

wtorek, 29 sierpnia 2017

„Nie będziesz w stanie zbadać granic duszy, nawet wtedy, gdy zbadasz wszystkie ścieżki. 
Tak niezmierzone jest to, co ma ci ona do powiedzenia”.  

Heraklit

czwartek, 10 sierpnia 2017

"(...) wiedz, że im bardziej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do przekonania, 
że nie ma nic bardziej artystycznego niż kochać ludzi."

Vincent Van Gogh, Listy do brata

piątek, 4 sierpnia 2017

Kiedy jesteś sam jak palec, sam jak palec
świat wygląda dość ponuro i paskudnie,
bo o smutki, bo o smutki dużo łatwiej,
a o radość, a o radość znacznie trudniej.


Najlepiej razem, najlepiej razem
cieszyć się książką, piosenką, obrazem
i z przyjacielem dzielić każdą swoją myśl
najlepiej razem, zawsze razem, tak jak dziś!


Kiedy jesteś wśród przyjaciół, to wiadomo-
w trudnych chwilach na drugiego możesz liczyć,
bo jak nawet skrzydła trochę ci oklapną,
to przyjaciel własnych skrzydeł w mig pożyczy.


Najlepiej razem, najlepiej razem
cieszyć się książką, piosenką, obrazem
i z przyjacielem dzielić każdą swoją myśl
najlepiej razem, zawsze razem, tak jak dziś!


Wanda Chotomska - "Najlepiej razem!"

środa, 26 lipca 2017





                                   Okaz 7: Papierowe serce - moje pierwsze... dzieło origami :)))