Ozdoba Ciszy___Marcin Antoniak
Przyozdabiam woń ciszy, pustkowie milczące
o
Niej myśli zapachem, smaganym dreszczem
Cucąc w wyobraźni słowa
miłością pachnące…
kurz smutku zmywając nostalgii łez
deszczem.
Do Jej dotyku nie trudna droga już… i
niedaleka
gdyż chaszcze niesnasek uschły od uczuć gorących
Czas
się jeszcze dłuży, lecz biegnie… nie zwleka
i wnet zastąpi
woń ciszy pogłos słów pachnących.
Bo straszna to głusza, kiedy zanurzona w
trwodze
kolorem jedynie czarnym znaczy swoje istnienie…
Wiec,
gdy życie w trakcie, na każdej jego drodze
warto przyozdobić
ciszę, choć w jedno marzenie.
Hiacynt piękny ,wiosenny i pachnący ,a wiersz.....za bardzo wydumany ,metafory trudne ,szczególnie w pierwszej zwrotce.Ale to tylko moje zdanie.
OdpowiedzUsuńA wiesz Livio? To nawet dobre zestawienie wyszło, bo ja odebrałam świdrujący zapach hiacyntów jako zbyt intensywny :)
UsuńA wiersz... no cóż, z poezją chyba jest tak, że trafia do tego, do kogo ma trafić.
Cieszę się, że zajrzałaś do mnie i nie przeszłaś obojętnie.
Myślę o Tobie często i... ściskam Cię mocno :)