środa, 10 maja 2017

Dziwny sen    Adam Asnyk

Dziwny sen miałem z wieczora,
Trwał jakby przez wieczność całą -
Tyś była falą jeziora,
Ja byłem nadbrzeżną skałą.

Nie żałowałem tej zmiany,
Żem skałą, a nie człowiekiem;
Marzyłem, żem jest kochany...
A wiek przemijał za wiekiem -

Nie żałowałem, że głuchy
Głaz nic powiedzieć nie może...
Mówiły ze sobą duchy,
Jam niebo widział w jeziorze.

Tyś zawsze padała drżąca
Na moje piersi z granitu,
Złączona wśród lat tysiąca
Węzłami wspólnego bytu.

Kruszyłaś kamienne łono,
A jam się cieszył z zniszczenia,
Bo przeczuwałem spełnioną
Dolę zimnego kamienia.

Wiedziałem, że gdy do końca
Zamiary przywiedziesz zdradne -
Żegnając gwiazdy i słońca,
W objęcia twoje upadnę.


wtorek, 9 maja 2017


Wybieram siebie, wybieram spokój. W spokoju wszystko się układa.  
          Ziemia to raj dla zmysłów. Zadziwia mnie piękno natury, bogactwo kolorów, różnorodność kształtów, zapachów, smaków. Ostatnio zdecydowanie mniej mówię, a bardziej obserwuję. Pozwalam płynąć myślom za tym co widzę. Ogromnej frajdy dostarczyła mi wyprawa na stertę drobnych kamieni. Przebieranie, odkrywanie ciekawych kształtów i struktur zajęło mi sporą część dnia. 
Pomyślałam o właściwościach, symbolice (kamień jest symbolem milczenia, niezmienności, spoistości, siły, mądrości). Cały wieczór zajęło mi segregowanie przyniesionych "skarbów". Kamienie, często porównywane do (ciężkich) słów, układały się w zdania, w potoki myśli. Czułam radość - intrygujące podekscytowanie.  

poniedziałek, 8 maja 2017

José Ortega y Gasset



                                                      "Zdziwienie, zaskoczenie to początek zrozumienia.  
To specyficzny i ekskluzywny sport i luksus intelektualistów. Dlatego też charakterystycznym dla nich gestem jest patrzenie na świat rozszerzonymi ze zdziwienia źrenicami. Cały otaczający nas świat jest dziwny i cudowny, jeśli nań spojrzeć szeroko otwartymi oczami. To właśnie, uleganie radosnemu zdziwieniu, jest rozkoszą dla futbolisty niedostępną, natomiast dzięki niej intelektualista idzie przez życie pogrążony w nie kończącym się, wizjonerskim upojeniu, którego oznaką zewnętrzną jest zdziwienie widoczne w oczach. Dlatego też dla starożytnych symbolem Minerwy była sowa, ptak, którego oczy są zawsze szeroko otwarte, jak gdyby w niemym zdziwieniu."

***