środa, 20 maja 2020

Dobra passa trwa - w zabawie w skojarzenia wygrałam zestaw wydawnictw... "grzybowych" :)))


niedziela, 17 maja 2020

"My najbardziej lubimy to, co zmienne i kapryśne, nieoczekiwane i dziwne: brzeg morza, który jest trochę lądem i trochę wodą, zachód słońca, który jest trochę ciemnością i trochę światłem, i wiosnę, która jest trochę chłodem i trochę ciepłem."

Tove Jansson. Pamiętniki Tatusia Muminka

piątek, 15 maja 2020

 Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum) cygański, lub ... cebula czarownic :)))

Przysmak niedźwiedzi. Z wetkniętych w ubiegłym roku 20 cebulek przeżyło 17

środa, 13 maja 2020

"... kiedy poczujesz potrzebę wiedz, że jesteśmy na odległość myśli
więc zawsze mnie odnajdziesz."

Sprawdziłam. Tak to działa :)
Dziwne zdarzenie: poprzedni post opublikowało mi z datą 20 maja 2020. Już zmieniłam, ale... 
Jak to możliwe??? Hmm...

wtorek, 12 maja 2020

Nie wiedziałam, że to mam, nie wiedziałam, że to znam...


 Gajowiec żółty, czyli... Żółty Archanioł (Galeobdolon luteum) odm. Florentinum
bardzo ekspansywna roślinka, która szarogęsi się od dawna w moim ogródku. Właśnie teraz, w porze kwitnienia można zebrać kwiaty i liście do suszenia. 
Roślinka ma silne działanie przeciwskurczowe i delikatne wykrztuśne. 

niedziela, 10 maja 2020

Wrażeń dostatek. Mój wolny czas, czas od stycznia do maja, czyli okres ostatnich 3 miesięcy, poświęciłam konkursowi "Jaki to grzyb?" i zagadkom grzybowym zamieszczanym na stronie fb - nagrzyby.pl.  Z braku żywych doznań w naturze, gdyż okres zimowy i susza nie sprzyjały... poznawałam rozległości grzybowego świata. Na początku z dystansem, później spokojnie, a pod koniec wkręciłam się na maxa. Porwała mnie różnorodność, zaskoczyło morze gatunków, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Wertowałam atlas (a miałam jeden), przeczesywałam sieć, czytałam opisy, porównywałam obrazy...  Wydawało mi się, że nie mam szans, nie mam natury zawodnika, nie lubię się ścigać i zawsze brakowało mi wiary w siebie, ale w pewnym momencie pomyślałam: "A właściwie dlaczego nie? Dlaczego nie ja? Przecież mogę to zrobić. Potrafię się przyłożyć i dać coś z siebie". W efekcie wygrałam.
Zagadki pojawiały się nieregularnie, o różnych porach dnia i nocy. W postaci zdjęć. Łącznie w ilości 234.
W zaciętej rywalizacji, szczególnie w ostatniej fazie konkursu, dwie osoby zdobyły zdobyły tę samą ilość punktów. Nagrodą była możliwość wybrania dowolnego produktu z internetowego sklepiku. 
Wybrałam nożyk. Nożyk z pędzelkiem. Nożyk z napisem Aga Grzybiara. 

P.S. Trochę przesadziłam, zabawa zajęła mi część wolnego czasu. Tak czy owak... nagroda dotarła ;)))