czwartek, 21 grudnia 2017

O tym, co... boli.

A boli mnie w wielu miejscach. 
Boli mnie, że nie wiem jak pomóc, chociaż wiem, że są sposoby i możliwości. 
Boli mnie, gdy słyszę żal, któremu często towarzyszy uczucie niesprawiedliwości. 
Boli mnie, gdy wyczuwam bezradność. Doskonale znam to uczucie.
Boli mnie, gdy widzę rozpacz ludzi, którzy nie są mi obojętni. 
Boli mnie fałsz, nieżyczliwość, wrogie nastawienie, niezrozumienie, niechęć.


                hmm... Dlaczego nie chcą być... piękni? Dlaczego marudzą, narzekają i wybierają cierpienie? Dlaczego obwiniają wszystko i wszystkich za swój los? Dlaczego nie chcą poprawić jakości swojego życia? Dlaczego szukają wymówek i nie chcą wykorzystać własnego potencjału? Dlaczego nie wierzą w siebie?

            Bob Proctor, człowiek który specjalizuje się w motywowaniu ludzi do działania zauważył, że...  
brak satysfakcji jest stanem twórczym. 

A stworzyć możemy wiele, zaczynając od siebie. I warto zrobić choćby krok w upragnionym kierunku :)
Bo liczy się efekt, z którego Ty sam 
(i mówię to/ piszę...również w odniesieniu do samej siebie) 
będziesz zadowolony.

Tak, więc... do dzieła!

wtorek, 19 grudnia 2017

 
Czas pomyśleć o... choince.
pod choinką są życzenia, a życzenie... wiele zmienia. 


wtorek, 12 grudnia 2017


Pan chce odsłonić mi swe wnętrze,
lecz czyż za siebie ja zaręczę;
nie ceniąc zewnątrz mężczyzn wręcz –
mam słabość do ich pięknych wnętrz.
Gdy zajrzę nagle w takie wnętrze
przez witraż oczu twych jak tęczę –
może mi zachwyt ścisnąć krtań,
co już udławił parę pań.
Dlatego me opory piętrzę,
przed zapuszczeniem się w twe wnętrze –
dlatego drżę i czuję lęk,
nim klucz od wnętrza wyda szczęk.


Gdy pan otworzy mi swe wnętrze,
to ja być może się zadręczę,
bo kiedy trzeba będzie iść,
któż wyprowadzi mnie za kiść?
Pan zbyt wytworny, za to ręczę,
by mi opuścić kazać wnętrze.
a ja za słaba na to płeć,
by je opuścić w porę chcieć.
A wątpię ja, czy to najmędrsze
że pan mi odkryć chce swe wnętrze,
co dla kobiety drobnych stóp
głębokie może być jak grób.


Nie, nie niech pan nie odsłania wnętrza
bo cóż ja biedna pocznę wtenczas,
jak opanuję zgubną chęć
na minut przed dwunastą pięć.
Pan tak bezpieczny jest zewnętrznie,
że można pana dotknąć ręcznie
i nie wyniknie z tego prąd,
co by przenikał dotąd stąd.
Lecz przed nieznanym pana wnętrzem
ja drżę i stanem tym się męczę –
więc wolę w porę sama zbiec,
niż na dnie wnętrza pana lec. 

Jeremi Przybora

wtorek, 5 grudnia 2017

Z ziemskiego punktu widzenia:

„Przekonałam się, że tak naprawdę nie mamy zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko, życie jest krótkie. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? A kiedy przychodzi oczekiwane od długiego czasu szczęście, ktoś je nam odbiera. Wtedy pojawiają się oni – ludzie, na których zawsze można liczyć. Przyjaciele.”
 

Halina Poświatowska "Opowieść dla przyjaciela"