sobota, 22 września 2018

Rydze z szałwią i czosnkiem, na maśle - polecam - pychota!
 Te rydze zbierała jeszcze moja Babcia, rosną na naszym rodowym siedlisku - od lat... I tu mi się odkryło połączenie z myślą z poprzedniej notki - o korzeniach. Takie rydze mają bardzo wyrazisty smak :)

poniedziałek, 17 września 2018

Mamy jedno życie... teraz/tutaj... 
A w nim wszystko się łączy.
Najważniejsze połączenie to to,
które mamy ze sobą. 

To magiczna lektura. Miała do mnie trafić, więc trafiła :)
 Wybrałam ją, zanim się ukazała... w momencie pojawienia się pierwszych sygnałów o jej powstawaniu.
Autorka jest najcieplejszą osobą jaką znam. Dokładnie takie samo odczucie, przyjemne uczucie ciepła, pojawiło się w chwili pierwszego kontaktu z książką. Od razu, intuicyjnie, zamówiłam dwa egzemplarze. 
Dlaczego? Nie wiem. Bo tak poczułam. Jeden podarowałam mojej mamie. Dzisiaj, szukając fragmentów do zamieszczenia na blogu, trafiłam na wskazówki:

 Stoję i rosnę - mam silne korzenie, ale też idę... coś już wiem, czegoś nie wiem. 
Mam wiele do przepracowania, ale... i przecież... wszyscy tak mamy.
Duszo, prowadź!

Poruszamy się w nieskończonej siatce połączeń. A wiele jest dróg.

sobota, 8 września 2018

"Nigdy nie dojdziesz do takiego punktu w swoim życiu, gdzie wszystko będzie rozwiązane i ładnie zawiązane na kokardkę. W tym rzecz. Nie ma „sceny końcowej”, a tylko toczący się film przygodowy, nigdy nie rozwiązany. Uczysz się kochać bałagan swojego życia, jego nieustająco zmienną naturę, jego nieprzewidywalność. I stajesz się jako niezmienna cisza w samym środku sztormu, szeroko otwarta przestrzeń, w której radość i ból, ekstaza i agonia, znudzenie i zachwyt, mogą napływać i odpływać jak fale oceanu. Żadne problemy nie istnieją, jeśli rozpoznajesz siebie jako przestrzeń dla tego wszystkiego."

Jeff Foster, "Tak! Kochaj to, co jest"