Korzeń mniszka, ziele bodziszka, czyli... mój nowy, zdrowy, ziołowy zestaw ratunkowy "po szerokości".
W zestawie znajdują się zioła, których do tej pory nie stosowałam, z wyjątkiem czosnku niedźwiedziego. Zakupiłam, odebrałam i już stosuję. Bodziszek jest delikatny w smaku, piję już trzecią szklankę. Na szczęście nie trzeba gotować, wystarczy zalać i pozostawić na 10 - 15 min. A zapach ma zupełnie niestraszny, przypomina odrobinę zioła prowansalskie. Ciekawa jestem bertramu - przyprawy Św. Hildegardy, który jak większość przypraw dodajemy do potraw w postaci sproszkowanej. Kwiaty malwy czarnej i nagietka, to zaległy odrębny temat...
Oczywiście, całe zakupy, to takie moje malutkie działania w ramach poszerzania.
I tu zamieszczę cytat Diane Ackerman, który w dzisiejszej audycji porannej przytoczył Fryderyk Karzełek:
"Nie chcę pod koniec życia stwierdzić, że przeżyłam tylko jego długość. Chcę przeżyć też pełną jego szerokość."