niedziela, 2 września 2018

  Przeżyte chwile nie giną.   

Nie wiemy nigdy, kiedy wypłyną z dalekiej przeszłości, by nałożyć się na to, co przeżywamy obecnie.

Larysa Mitzner

sobota, 1 września 2018


Wrzesień, czyli... jesień? 
Prawie tak. Tak, tuż tuż. 
Już za chwilę. Już...

Pora dojrzałości, obfitości i zbiorów.
U mnie od kilku dni intensywnie pachnie grzybami. 
A dzisiaj, konkretnie, tartą z kurkami i tymiankiem.  
Pychota!!! 

niedziela, 19 sierpnia 2018


Ślady... człowieka (?)
No właśnie! Wędrując brzegiem morza natknęłam się na fragment rozbitej butelki. W pierwszej chwili poczułam wzburzenie. Jak ktoś mógł pozostawić na plaży rozbite szkło? Po chwili zastanowienia i nieco bliższych oględzinach przyszła myśl, że może ten ktoś odebrał, właśnie tą drogą... długo oczekiwany list.

czwartek, 9 sierpnia 2018


Liście lecą z drzew, liście lecą z drzew... ale nie, nie, ja wcale nie chcę o jesieni. 
Tak mi się tylko przypomniało, że zawsze o tej porze już było czuć jej powiew. A przecież mamy lato, słoneczne, gorące i dosyć udane (myślę), dla spragnionych słońca, kochających wakacyjną porę roku, ciepłolubnych stworzeń.